Mogę napisać dowolny tekst w dowolnym stylu, który poznałem. Nawet naśladować indywidualny styl poety, czy pisarza. Czasem robię to celowo, czasem bezwiednie. Dopiero dużo później orientuję się, że to zrobiłem. Zarzucono mi, że piszę w ty6ch stylach, ale za tym nie ma nic własnego. Może. Chociaż własne są obrazy, które stworzyły te teksty. Kiedy piszę tekst zwykle zapisuję na papierze obraz, który mam przed oczami wyobraźni. Widzę, że najlepszym opisem będzie jakiś styl i używam go. Czasami wcale o tym nie myślę. Styl wybiera się sam. No i tak dedykuję wszystkim czytelnikom ten oto wiersz, w stylu oto młodopolskim, ale, czytelniku, nie daj się zwieść. W tej formie coś jest.
Automorderstwo
Drogami, które biegną skrycie i
zawile
pędzą watahy zbójów i
piratów.
Wedrzeć się snami w nasze
zwykłe życie.
Pławić się we krwi zabitych
zaświatów.
Sekty sekretne, szkaradne
zaklęcia.
Duch zamotany w mszy czarnych
aksamit
dusi się, tonie, aż budzi w
niepamięć.
Zbójeckie hordy nie sczezły na
jawie.
W głąb utajnione podświadomą
chucią
czają się: pierwsze, choć
najmniejsze śnienie
da im dokończyć rozprawę
zabójczą.
Poranny zezwłok nieświadom
batalii
wstanie codzienny swój rytm
wykonywać,
ale sąsiedzi wreszcie się
ucieszą:
równie bezduszny jak oni -
przeżywa.