Jakże cudowną rzeczą jest intelekt osadzony na małpie: lecąc w przepaść nie wierzy w jej istnienie. Znieczulenie przed zagładą.
Wiara jest podstawą istnienia człowieka. Wierzy, że jutro znów będzie wschód słońca, że będzie żył, że wykona co zaplanował. Potem wierzy, że ktoś go stworzył, że żyje tylko dzięki Czyjejś łasce. Ciągle musi być poddanym, niewolnikiem.
Małpie instynkty rządzą człowiekiem posiłkując się intelektem, ale intelekt może przełamać instynkty aż do samozagłady jednostki.