Kiedyś, kiedy miałem 6 albo 7 lat
dostałem pod choinkę klocki Lego. Oczywiście to nie były
oryginalne klocki Lego, ale polska imitacja. Moich rodziców na pewno
nie było stać na oryginały. Te nasze były gorsze jakościowo (tak
myślę), bo nie wszystkie klocki do siebie dobrze pasowały. Jednak
tamte klocki , obojętnie czy oryginały, czy imitacja miały jedną
olbrzymią przewagę nad obecnymi: To był zestaw różnych rodzajów
klocków, z których dawało się zbudować prawie dowolny obiekt
jaki sobie wyobraziłem.
Obecne klocki
Lego, tak jak i wszystkie inne wspaniałe pomysły pożarła
komercjalizacja. Dziś nie ma zestawów, z których możesz zrobić
dowolną rzecz. Dziś kupujesz gotowe zestawy, z których możesz
złożyć właściwie tylko to, co jest na obrazku na pudełku. Jeśli
chcesz więcej musisz kupić następny zestaw, który również jest
gotowym obrazkiem do składania. Czym się to różni od puzzle? Tym,
że ma mniejszy stopień komplikacji, ale gdzie się podziała
wyobraźnia? Niestety, przegrała ze wskaźnikiem wzrostu sprzedaży
i zysku.

